A wiec, czas zajrzeć do mojego niezawodnego pudełeczka mojej rozkoszy...
Moja ukochana świeca i gorąca kąpiel to, to kocham na mroźne wieczory :)
Kąpiel może trwać godzinami, ale przecież musimy mieć powód, prawda?
Ja zdecydowanie stawiam na zapachy... To coś co zimą sprawdza się u mnie najlepiej. Kąpiel bez bomby do kąpieli, soli, czy pięknie pachnącego płynu do kąpieli to nic fajnego.
Zapachy, które goszczą w moim domu to te, które są piękne w miarę wytrzymałe, ale nie z najwyższej półki cenowej.
W zimowe wieczory nie do końca stawiam na ciężkie, słodkie zapachy. Lekka nutka tropików doskonale komponuje się ze słodkimi woniami.
Warto po odżywczej kąpieli odpowiednio chronić i nawilżyć naszą skórę. Ja wybieram :
Kiedy na dworze jest n prawdę zimno ciężki, mocny zapach perfum może przenieść
nas w inny, magiczny i cieplutki świat...
Moje "Bueno" właśnie tam mnie prowadzi...
To mój sposób na zimne wieczory... A jakie są wasze sposoby?
Ja wybieram produkty ogólnodostępne, w rozsadnej ceniee :*
Gaba :*







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz